wtorek, 15 listopada 2016

CO JEM W CIĄGU DNIA?

Staram się, aby moje jedzenie wyglądało codziennie inaczej, aby nie było nudno i monotonnie. W każdą środę i sobotę jem jajka. Dzisiaj (tzn. w zeszłą środę) jajka ugotowane na twardo podane z chlebem bezglutenowym, który zrobiłam sama. Kanapki posmarowałam awokado, ułożyłam na nich szpinak, pomidora rzymskiego, posypałam czarnuszką i delikatnie solą himalajską. W kubku znalazła się zwykła niesłodzona herbata Lipton.


Na obiad resztki z dnia poprzedniego, czyli wegańska zapiekanka pasterska. Wiem, wiem, może nie wygląda, ale jest przepyszne.


Sałatka jarzynowa marzyła mi się już chyba miesiąc i w końcu ją zrobiłam. Jest to najzwyklejsza sałatka jaką robi się przeważnie na święta. Dodatkowo zjadłam kanapkę z chleba bezglutenowego z wędzoną makrelą. W kubku mam miętę pieprzową. Jesienią częściej sięgam po herbatki, chociaż nie za często do posiłku, aby nie rozrzedzić sobie soków żołądkowych.


Z rana przed śniadaniem staram się wypić ok. 0,5 litra wody, aby uzupełnić to co utraciłam podczas snu. W ciągu dnia dodatkowy litr lub więcej, chociaż nie zawsze mi to wychodzi, co niestety odbija się na mojej skórze.

Macie jakieś ciekawe propozycje wegetariańskie/wegańskie?

Do napisania! :-)
KĄCIK MADZI

2 komentarze:

  1. Z jakiego przepisu zrobiłaś zapiekankę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam skąd go mam, w każdym razie został przerobiony przeze mnie. Za jakiś czas dodam przepis :)

      Usuń

Pozostaw po sobie ślad :)