wtorek, 29 listopada 2016

PREZENTY DLA DZIEWCZYNKI 1-2 LATA

Dziecko po ukończeniu roku przeważnie zaczyna chodzić i jest bardzo ciekawe otaczającego go świata. Wiele zabawek zaczyna go nudzić lub po prostu z nich wyrasta.
Pokaże Wam co w tym okresie sprawdziło się u nas i na jakiś czas zajmowało Martę.

Uwielbiała, jak i dalej uwielbia zabawę z piłką. Tak mała rzecz, a naprawdę potrafi bawić się nią przez godzinę przynajmniej. Może to nie jest za długo według niektórych, ale zważywszy na, że jest dzieckiem, a jak każde dziecko szybko się nudzi, to godzina jest naprawdę wiecznością :-) Skoczek gumowy do momentu pęknięcia również był jedną z jej ulubionych zabawek.
Żródło
Przy klockach zwykłych, jak i tych do dopasowywania, układance drewnianej, znikopisie, książkach, malowaniu kredkami (do momentu, gdy się "same pogubiły" :) ), spędzała swoje cenne chwile.


Żródło

Był czas, że z tunelu z IKEA prawie nie wychodziła i mama z tatą także uczestniczyli w zabawie. Na zabawki na sznurku, na kijku czy łowieniu rybek przychodziły momenty, że tygodniami się bawiła, później się znudziły i za jakiś czas znowu do nich wracała.
Źródło

Źródło
Pewnego razu zaczęła bawić się maskotkami, lalkami i wręcz zajeżdżany był piesek szczekający. Na gwiazdkę dostała zestaw warzyw i owoców do cięcia wraz z garnkami i mini kuchnią. Przez jakiś czas interesowało ją same cięcie, ale po pewnym czasie kuchnia również poszła w ruch.


Za każdym razem, gdy szła do swojego kolegi to siadała przy zabawce z kulkami i potrafiła przesiedzieć przy tym dobrą godzinę, a nawet dłużej. Wiem że dziewczynka to nie chłopiec, ale samochodami i narzędziami również nie pogardzi. Marta uwielbia do teraz jeździć samochodami i majsterkować :)

Źródło

Źródło

Dziecko po roku o wiele lepiej potrafi panować nad swoimi kończynami i można mu podarować jeździk, rowerek biegowy, a nawet rowerek trójkołowy. Marta w momencie, gdy dostała rowerek trójkołowy, to na początku w domu odpychała się nóżkami, ale po jakimś miesiącu na tyle wzmocniły jej się mięśnie, że normalnie już pedałowała i wyszłyśmy z nim na dwór. Nie pokonywała długich dystansów, ale z czasem naprawdę kilometr spokojnie nim jechała, pobawiła się na placu zabaw i do domu również wracała na rowerku. Wózek nie był nam już potrzebny, bo wszędzie chciała rowerkiem jeździć.

Źródło

Źródło

Źródło
Jak już poruszyłam temat placu zabaw, to na pewno przydadzą się babki do piasku. Marta z początku nie była zainteresowana robieniem babek, ale z czasem tak ją to wkręciło, że siedziałyśmy w piaskownicy z dwie godziny. Będąc na zewnątrz często puszczałyśmy bańki i malowałyśmy kredą, więc to też może być dobry pomysł na prezent.

Źródło
Fantastyczne mogą okazać się sanki. Marta na razie swoich nie ma, bo śniegu za wiele u nas nie pada. Tak samo, nie kupowałam jeszcze kredek do malowania w kąpieli, bo dopiero od niedawna kąpie się w brodziku i ma lepszy dostęp do ściany, ale wydaje mi się, że równie dobrze by się sprawdziły. Ciuchy to też nie najgorszy pomysł. Może to nie zabawki, ale na pewno przydadzą się dziecku.

Źródło

To już raczej wszystko co może się przydać brzdącowi.

A jakie Wy macie pomysły i co u Was się sprawdziło?

Pomysły na prezenty dla dziewczynki:

Do następnego!
KĄCIK MADZI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :)