sobota, 7 stycznia 2017

CO JEM W CIĄGU DNIA?

Dzisiaj znowu chciałam pokazać Wam co lądowało ostatnio u mnie na talerzu. Jest to wersja z mniej zdrowymi dodatkami. A co! Każdy może sobie trochę odpuścić :)


Śniadanie: Płatki owsiane, otręby żytnie, kakao (takie do pieczenia), mleko kokosowe, pestki dyni, banan, żurawina i borówki. Dzisiaj na bogato :)


Przekąski w drodze do domu. Ciastka orzechowe z gorzką czekoladą. Były naprawdę dobre i widziałam niedawno na jednym blogu podobne ciastka, więc za jakiś czas i ja je spróbuję zrobić.


Rozpusta! Chipsy paprykowe są moimi ulubionymi i raz na jakiś czas nie potrafię ich sobie odmówić.


Moja ulubiona wegańska pomidorówka z ryżem. Moja obsesja na jej punkcie zaczęła się jeszcze w podstawówce, gdy w szkole pojawiły się pierwsze obiady na stołówce. Od tamtej pory próbowałam ją odtworzyć i chyba mi się udało :) Za jakiś czas dodam przepis.


Kolacja: Kasza jaglana, mieszanka mrożonych warzyw (kukurydza, groszek, marchewka, fasolka szparagowa), awokado, sos musztardowy (musztarda, olej słonecznikowy tłoczony na zimno, woda), sezam i czarnuszka.

My kobiety mamy takie dni, że musimy sobie czasami coś słodkiego zjeść i dzisiaj był taki dzień. Raz na miesiąc nie zabije, a człowiek od razu jakby spokojniejszy się robi :)

Dajcie znać, czy i Was taki głód na słodkie dopada :)

Do następnego!
KĄCIK MADZI

6 komentarzy:

  1. Ja mam codziennie głód na słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie! A te ciastka...gdzie kupione? Bo wyglądają CUDOWNIE! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki talerz z twoją kolacją bym teraz chętnie przygarnęła :) I powiem Ci, ze też mam słabość do paprykowych chipsów ;> Walczę, walczę, nawet dzielnie, ale zdarza mi się wyłamać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czipsy paprykowe... oj tak.. moje ulubione. Niestety w Korei (gdzie teraz mieszkam) są niedostępne :(

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)